Sekcje

Mowa i milczenie. Nie złoto, lecz cierpienie.

Mowa i milczenie. Nie złoto, lecz cierpienie.
Małgorzata SZALIŃSKA-OTOROWSKA

Trauma. Jedynie tym słowem można oddać stres spowodowany AFAZJĄ – niemożnością porozumienia się z otoczeniem i utratą zdolności przekładania myśli na słowa. Jej  przedłużający się stan może prowadzić do depresji osoby chorej i izolacji afatyka od najbliższych i  społeczeństwa. Co powoduje to zaburzenie i czy można je pokonać? Swoimi spostrzeżeniami dzieli się z nami logopeda, dr Małgorzata SZALIŃSKA-OTOROWSKA, specjalistka w terapii mowy dzieci i dorosłych.

AFAZJA znaczy dosłownie „całkowita utrata zdolności mówienia”. To pojęcie nie dotyczy jednak żadnej konkretnej choroby, lecz opisuje pewną grupę objawów wywołanych uszkodzeniem mózgu (m.in. w wyniku urazu czaszkowo- mózgowego, wylewu i udaru). Innymi słowy to stan, w którym osoba po wypadku – nie posiadająca wcześniej żadnych problemów z funkcjami językowymi – ma nagle poważne trudności z mówieniem i rozumieniem mowy, czasami także kłopoty z pisaniem i czytaniem. Na temat afazji pisał m.in. Hipokrates i XVI-wieczni medycy. Najwyraźniej jednak informacje te nie były wystarczające, ponieważ nie wzbudziły zainteresowania większości lekarzy. Klasyczne opisy schorzenia powstały więc dopiero w XIX wieku. To zasługa  europejskich psychiatrów Paula Pierre’a Broki i Carla Wernickego, którzy ukształtowali myślenie o afazji jako nieprawidłowościach dających się podzielić na co najmniej dwie kategorie.

Afazja Broca

W drugiej połowie XIX stulecia Francuz Paul Pierre Broca przedstawił interesujący przypadek pacjenta. Mężczyzna rozumiał wszystko, co do niego mówiono, lecz sam nie mógł nic powiedzieć. Wyjątek stanowiły wulgaryzmy wypowiadane w stanie napięcia emocjonalnego oraz nic nieznaczące „tan”, któremu towarzyszyła zróżnicowana gestykulacja. Nieznana była przyczyna tego dziwnego zachowania. Co więcej, człowiek dotknięty niezrozumiałym dla otoczenia schorzeniem wkrótce zmarł. Broca wykonał więc sekcję mózgu i znalazł uszkodzenie na bocznej powierzchni  płata czołowego lewej półkuli mózgu. Powiązał to ze stwierdzonymi zaburzeniami mowy, które nazwał afemią (to pierwotna nazwa afazji). Po latach wskazana przez niego okolica lewej półkuli mózgu została nazwana ośrodkiem Broca bądź też „ruchowym ośrodkiem mowy”. Ruchowym, ponieważ jej funkcje wiązano z tworzeniem mowy, a samo pojęcie „ruchowy” jest stosowane w neurofizjologii dla takiego właśnie charakteru czynności struktur nerwowych.

Jak scharakteryzowano osobę z afazją Broca? Przyjęto, że ma ona prawie całkowicie zniesioną zdolność mówienia, przy zachowanej (niemal w całości) zdolności rozumienia mowy. Jeżeli zaś chory mówi, to jego mowa nie jest płynna. Pacjent sylabizuje, a wypowiedzenie prostych słów wymaga czasu i sporego wysiłku. Najłatwiej jest mu wówczas używać rzeczowników i czasowników, lecz inne elementy, takie jak przymiotniki, są bardzo zredukowane (jeżeli w ogóle występują). Pojawiają się także poważne trudności w powtarzaniu słów wypowiadanych przez inne osoby oraz kłopoty z nazywaniem pokazywanych przedmiotów. Nie można czytać i pisać. Życie pacjenta komplikują ponadto sytuacje, podczas których bezwiednie powtarza on słowa wcześniej już powiedziane, nie mogąc tego powstrzymać. Czasami to tylko dźwięki mowopodobne, nierzadko zaś wulgaryzmy lub np. fragmenty modlitwy.

Dlaczego tak się dzieje? Istnieją pewne słowa używane przez nas tak często, że określa się je mianem automatyzmów. Można oczekiwać, że to właśnie one zostaną zachowane w afazji lub będą powracać jako pierwsze w trakcie terapii logopedycznej.

Afazja Wernickego

Cofnijmy się znów do XIX stulecia. Niedługo po doniesieniach Broki pruski psychiatra i anatom Carl Wernicke (na marginesie – urodzony w nieodległych Tarnowskich Górach, a wykształcony we Wrocławiu) przedstawił kolejne przypadki pacjentów. Badani potrafili mówić w zasadzie normalnie, lecz nie rozumieli mowy własnej i innych osób. Stwierdzono u nich uszkodzenie bocznej powierzchni lewego płata skroniowego (a dokładniej –  uszkodzenie tylnej części górnego zakrętu skroniowego lewego). Obszar ten po dziś dzień nazywa się okolicą Wernickego bądź „czuciowym ośrodkiem mowy”. Czuciowym, ponieważ jego funkcje powiązano z odbieraniem mowy i rozumieniem języka, a w neurofizjologii pojęcie „czuciowy” określa właśnie struktury zajmujące się odbieraniem i interpretowaniem informacji pochodzącej z narządu zmysłu.

W przypadku afazji Wernickego mowa jest płynna. Poszczególne słowa są  wypowiadane bez wysiłku, zupełnie normalnie, jednak jest ich bardzo dużo. Niektórzy pacjenci mówią nawet tak wiele, że ma to charakter nachalny (rozmówca nie jest dopuszczany do głosu). Co więcej, jeśli ta niekończąca się wypowiedź zostanie zahamowana, to po chwili znów pojawia się potok słów. Mowa chorego z afazją Wernickego może też zawierać wyrażenia użyte niezgodnie ze swoim znaczeniem, czasami tak zniekształcone, że budzi to duże rozbawienie u osób postronnych. Zdarza się jednak również, że zdania afatyka są niegramatyczne i nielogiczne – tak, że nie wiadomo, o czym on właściwie mówi. W cięższych przypadkach wypowiada on twory słowopodobne pozbawione sensu lub bezwiednie powtarza wcześniej zasłyszane słowa.

Opinia praktyka

Afazje Broca i Wernickego nie występują na ogół w swej czystej postaci – mówi dr  Małgorzata Szalińska-Otorowska. – Zazwyczaj są one bardziej złożone, gdyż uszkodzenie mózgu wywołuje zaburzenia różnych funkcji związanych z tzw. nadawaniem i odbiorem mowy. Przybliżę to na przykładach. U chorego z afazją można się zetknąć z zaburzeniami pamięci (roboczej i trwałej) oraz zaburzeniami ruchowymi (m.in. w postaci niedowładów, najczęściej prawej strony ciała). Chory początkowo porusza się na wózku, a w miarę postępu rehabilitacji chodzi z balkonikiem lub o kulach. Zdarza się przy tym zaburzenie wykonywania ruchów na polecenie słowne: prosimy o skinięcie głową, chory rozumie polecenie, ale nie jest w stanie go wykonać. Nie wyciągnie ręki do uścisku ani też nie zrobi znaku krzyża w kościele. W przypadku, gdy zaburzona jest orientacja przestrzenna, chory nie rozpoznaje kierunków („lewo – prawo”), nie potrafi czytać map ani określić godziny na zegarku.

Znamienne są również zaburzenia afatyków w sferze uczuć. – Ten, kto zetknął się z afatykiem, z pewnością może poświadczyć, jak zmienne bywają u chorego uczucia i nastroje. Od depresji i płaczu z łatwością przechodzi się do radości i ataków śmiechu – podkreśla  specjalistka. Dodaje, że trudności z mówieniem u afatyka mogą być różnorakie: może wystąpić całkowity brak mowy (wówczas cierpienie pacjenta jest największe, bo nie potrafi niczego werbalnie przekazać) lub odwrotnie – chory mówi wiele, ale jest to tzw. sałatka słowna (długie zdania, niedorzeczności, których sens trudno uchwycić).

Tu potrzebne jest wsparcie!

Brak zrozumienia afatyka i nieumiejętne nawiązywanie z nim kontaktu może wywoływać lęk u osób najbliższych i dodatkowo pogłębiać izolację osoby chorej – przestrzega dr Szalińska- Otorowska. Zdarza się bowiem, że otoczenie pacjenta (nawet najbliżsi) porzuca próby nawiązania z nim głębszych więzi i spycha człowieka na margines, ignorując jego potrzeby i możliwości. Brak wiedzy o afazji może też prowadzić do sytuacji, w której objawy zaburzeń przypisuje się niepoczytalności, chorobie psychicznej czy złej woli chorego.

Warto zatem pamiętać: afazja jest zaburzeniem spotykanym u osób dorosłych, po urazie mózgu, ale nie wiąże się z przemianą w kogoś innego. Afatyk jest ciągle tym samym mężem czy siostrą, ma tylko duże trudności z komunikowaniem się z otoczeniem. Ważne jest, by zrozumieć problemy chorego i pomóc w ich rozwiązaniu. – Tak, należy pomagać, ale nie wyręczać! – dodaje jeszcze dr Szalińska- Otorowska. – Jeśli bowiem w imię pomocy będziemy ograniczać aktywność afatyka, mówiąc: „daj, bo upuścisz”, „ja ci zrobię kawę” czy inne temu podobne rzeczy, to nasz chory zacznie siebie postrzegać jako osobę, która niczego nie potrafi już zrobić, i nie będzie podejmować żadnego wysiłku. Lepiej okazać mu zaufanie, nie wyręczać, a jedynie obserwować poczynania i zachęcać do dalszych ćwiczeń. Łatwiej osiągnie on wtedy sprawność i wróci do normalnego życia.

W logopedycznej terapii chorego z afazją promuje się model wsparcia społecznego, w ramach którego wspomaga się pacjenta w jego komunikowaniu z otoczeniem. Niemniej afatyk nie jest jedynym adresatem pomocy! – Wystąpienie udaru u osoby bliskiej, potrzebującej od tego momentu nieustannego wsparcia, ma negatywny wpływ na psychikę osób opiekujących się nią. Jest źródłem potwornego stresu. Tym samym całej rodzinie chorego potrzebna jest specjalistyczna pomoc neurologa, logopedy i psychologa – podkreśla gliwicka specjalistka w terapii mowy osób dorosłych. – Dodam więcej: udzielanie partnerom szczegółowych informacji o przebiegu choroby i rokowaniach, powiadamianie ich o spodziewanych problemach czy przekazywanie wskazówek, jak sobie z nimi poradzić – to doskonały oręż nas, specjalistów, który pozwala zminimalizować stres rodziny i udzielać pacjentom bardziej skutecznej pomocy.

 „Nie zawsze będziemy mogli pomóc,
ale starajmy się przynajmniej o jedno:
nie pozostawiać ludzi w ich nieszczęściu”

(ks. J. Tischner)

Jeśli ktokolwiek z waszych bliskich i przyjaciół przeszedł właśnie ciężki zabieg neurologiczny, wylew czy udar, to pamiętajcie: w walce z mogącą towarzyszyć im afazją ważne jest wasze wsparcie – apeluje dr Szalińska-Otorowska.

Długotrwałą rehabilitację przechodzi się pod okiem neurologa, psychologa i logopedy. W Gliwicach działa klub AFAZJA stanowiący sekcję Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych, Inwalidów, Ich Opiekunów i Przyjaciół „SON”. Tworzą go zapaleni wolontariusze, niosący pomoc chorym z afazją i ich rodzinom. Członkowie sekcji spotykają się zawsze w każdą ostatnią środę miesiąca (oprócz lipca i sierpnia) w godz. od 16.00 do 18.30, w siedzibie Gliwickiego Ośrodka Integracji Niepełnosprawnych przy ul. Zwycięstwa 34 (oficyna). Podczas wakacji działa zaś telefoniczny dyżur dr Szalińskiej-Otorowskiej (tel. 0604- 098-077). Warto z niego skorzystać!

Katarzyna Kozub-Kulik.
W materiale wykorzystano informacje
zaczerpnięte z internetowych zasobów
angielskiej edycji Encyclopaedia Britannica. 

17 lipca 2008 r.

źródło: http://www.um.gliwice.pl/index.php?id=18061/1
Miejski Serwis Informacyjny VIII 2008